Czarny Jastrząb: Znikające Miasto

Obok wieje wiatr. Nie ten z gór, nie ten z kominów. To wiatr mazowiecki, chłodny, uporczywy. Niesie echo ostatnich bitew — tych z orłem na czapce i szablą pod płaszczem. Przechodzi przez pasy, przemyka pod ziemią, szepcze coś przy ścianie przychodni. Tam zostawili znak. Ale tylko ten, kto stanie na krawędzi, może go usłyszeć. Szukaj zegara, co słyszał krzyk. Kod jest tam, gdzie czas się zaciął.